*********************************************************************************Wstęp
*********************************************************************************
Siedziałam bez ruchu w samochodzie. Chciało mi się płakać, ale nie wypadało, w końcu od dzisiaj mam już 16 lat... Spojrzałam przez szybę. Lało. Mama na próżno próbowała mnie zagadać. Niech sobie nie myśli, że powiem do niej chociaż jedno słowo- nie po tym, co zrobiła. Phi... świetny mi prezent na urodziny .Miałam wspaniałe życie: najlepszą przyjaciółkę- Magdę, oraz najlepszego na świecie chłopaka- Marcina. Teraz sobie myślę, że to wszystko było za piękne, żeby tak zostało, a mianowicie mojej mamie zachciało się wyjechać do Krakowa, i to w moje urodziny. Niby ma tam "lepszą pracę" ( ja osobiście uważam, że sto złotych więcej miesięcznie to nic w porównaniu ze stratą wszystkiego co kochasz), ale teraz nic nie będzie jak dawniej... Wyciągnęłam z kieszeni komórkę: 21 nieodebranych połączeń i 7 nowych wiadomości. Uśmiechnęłam się pod nosem. Jednak dobrze jest mieć prawdziwych przyjaciół...
*********************************************************************************
Rozdział 1
*********************************************************************************
Gdy dotarłyśmy do domu od razu weszłam na górę do mojego nowego pokoju. Zatrzasnęłam za sobą drzwi i "rzuciłam" się na łóżko. Zasnęłam...
*****************
Obudziło mnie skrzypienie schodów. Na początku trochę się przestraszyłam, ale gdy zobaczyłam w drzwiach sylwetkę mamy, zepsuł mi się humor.
-Po co tu przyszłaś - zapytałam oschle. Normalnie miałabym wykład o odzywaniu się do osób starszych ode mnie, ale nie tym razem.
-Chciałam... przeprosić- powiedziała. Nie wzruszyło mnie to jednak.
-Pamiętasz jak mi mówiłaś, że przeprosiny nie są prawdziwe, gdy nie zrozumie się błędu jaki się popełniło?
-Tak, ale...
-No właśnie. A tylko prawdziwe przeprosiny są coś warte. - to mówiąc zeszłam na dół, ubrałam kurtkę i wyszłam. Wychodząc usłyszałam jeszcze:
-Ale... ale ja nie popełniłam żadnego błędu...
-Właśnie o to chodzi... - odkrzyknęłam i zatrzasnęłam za sobą drzwi.
*****************
Przestało padać. Pospacerowałam trochę, zwiedziłam okolice, po czym stwierdziłam że nawet tu ładnie, a może nawet ładniej niż w Warszawie... Chciałam już wrócić do domu, lecz zdałam sobie sprawę, że nie znam drogi. Zaczęłam się bać. Był już wieczór. Nagle zobaczyłam jakiegoś chłopaka. Postanowiłam zaryzykować:
-Przepraszam...?- powiedziałam nieśmiało. Chłopak lekko się uśmiechnął, po czym zapytał:
-Zgubiłaś się?
-Ta.....skąd wiedziałeś?
-Nowi przeważnie pytają się mnie o drogę, a Ciebie jeszcze tutaj nie widziałem...
-...
-Nie podoba Ci się tu?
-Podoba... tylko nie chciałam tu jechać
-Dlaczego...
-Wiesz, tam miałam wszystko co kochałam... Wracając do tematu, Gdzie jest ul. Kwiatowa 11?
-Mogę Cię tam zaprowadzić...
-Ok
-Jak się nazywasz?
-Jessika
-Paulo...
*********************************************************************************
CDN
-Pamiętasz jak mi mówiłaś, że przeprosiny nie są prawdziwe, gdy nie zrozumie się błędu jaki się popełniło?
-Tak, ale...
-No właśnie. A tylko prawdziwe przeprosiny są coś warte. - to mówiąc zeszłam na dół, ubrałam kurtkę i wyszłam. Wychodząc usłyszałam jeszcze:
-Ale... ale ja nie popełniłam żadnego błędu...
-Właśnie o to chodzi... - odkrzyknęłam i zatrzasnęłam za sobą drzwi.
*****************
Przestało padać. Pospacerowałam trochę, zwiedziłam okolice, po czym stwierdziłam że nawet tu ładnie, a może nawet ładniej niż w Warszawie... Chciałam już wrócić do domu, lecz zdałam sobie sprawę, że nie znam drogi. Zaczęłam się bać. Był już wieczór. Nagle zobaczyłam jakiegoś chłopaka. Postanowiłam zaryzykować:
-Przepraszam...?- powiedziałam nieśmiało. Chłopak lekko się uśmiechnął, po czym zapytał:
-Zgubiłaś się?
-Ta.....skąd wiedziałeś?
-Nowi przeważnie pytają się mnie o drogę, a Ciebie jeszcze tutaj nie widziałem...
-...
-Nie podoba Ci się tu?
-Podoba... tylko nie chciałam tu jechać
-Dlaczego...
-Wiesz, tam miałam wszystko co kochałam... Wracając do tematu, Gdzie jest ul. Kwiatowa 11?
-Mogę Cię tam zaprowadzić...
-Ok
-Jak się nazywasz?
-Jessika
-Paulo...
*********************************************************************************
CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz