Rozdział 2
Spojrzałam na niego. Piękne imię...-pomyślałam.Musiał zauważyć, że stoję i gapię się na niego jak głupia, bo zapytał:
-Coś nie tak?
-Nie, nic takiego... Jesteś zza granicy?
-Nie, dlaczego pytasz?
-Twoje imię...
-Aaaa, o to chodzi.- uśmiechnął się pod nosem- Mój ojciec był Hiszpanem. Koniecznie chciał, żebym miał w sobie coś hiszpańskiego. Padło na imię.
-Był?...
-Znaczy się jest... ale dla mnie go nie ma...
-Co masz na myśli?- odruchowo złapałam go za ramię, lecz zawstydzona szybko cofnęłam rękę.
-Zostawił matkę jak miałem 2 lata... opuścił nas...
-B-bardzo mi przykro, przepraszam, że pytałam- zaczerwieniłam się. W myślach ochrzaniłam się za swoją wścibskość. Zdecydowanie za często zdarzało mi się zadawać pytania wręcz nie na miejscu. Lekki uśmiech znów pojawił się na jego twarzy.
-Nie ma sprawy, wiele osób się o to pyta.
-Naprawdę, nie powinnam...-Paulo nic nie mówiąc złapał mnie za rękę.
-Ale... próbowałam zaprotestować.
-Ciii... nic nie mów- uciszył mnie chłopak. Ku mojemu zdziwieniu rzeczywiście zamilkłam. Szliśmy tak przez kilka minut.Po pewnym czasie Paulo powiedział:
-Jesteśmy na miejscu. Puściłam jego rękę i odwróciłam się w stronę domu.
-Stój!- powiedział. Zwróciłam twarz w jego kierunku. Wtedy złapał mnie za podbródek, i spojrzał prosto w oczy.
Jesteś... inna niż wszystkie... wyszeptał. Wtedy jego usta lekko musnęły moje i złączyliśmy się w pocałunku. Po jakimś czasie otworzyłam oczy. Poczułam, że łzy spływają mi po policzku. Czułam się jednocześnie wspaniale jak i okropnie.Zdradziłam Marcina.
-C-coś nie tak?- Paulo wyglądał na zaniepokojonego.
-J-ja tak nie mogę!-powiedziałam drżącym głosem, po czym po prostu uciekłam...
ciekawy rozdział
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie
http://i-am-a-my-story.blogspot.com/